|
Przeglądając zasoby internetowe związane z tematyką genealogii natrafiłem na ciekawą pozycję, która może okazać się przydatna każdemu początkującemu genealogowi.
„Zawsze byłam pedantyczna” - pisze o sobie Małgorzata Nowaczyk w książce „Poszukiwanie przodków, genealogia dla każdego”. Autorka prowadzi nas - genealogów amatorów - jak na smyczy przez meandry zagadnienia: • zawsze proś krewnych o zgodę na spisanie ich wspomnień; • szanuj stare dokumenty; • pamiętaj, żeby do archiwum zabrać ze sobą dropsy (może ci zaschnąć w gardle) i aspirynę (na ból oczu i kręgosłupa od ślęczenia nad starymi papierzyskami). To bezcenne rady dla kogoś, kto zdecyduje się odtworzyć drzewo rodowe swojej rodziny.
Pewnie po przeczytaniu tej książki genealogią zapewne zajmie się wiele osób. Z kart wprost bije pasja i radość z odkrywania przeszłości - autorka opisuje własną drogę, której poświęciła wiele lat życia. Jej zapał jest tak zaraźliwy, że sama przez chwilę się zastanawiałam, czy nie zaopatrzyć się we wspomniane dropsy i nie ruszyć gdzieś pod Poznań, szukając swoich antenatów. Nie jestem jednak taka pedantyczna i wystarczyły opisy kartotek, spisów korespondencji i zapisów z mikrofilmów niezbędnych każdemu genealogowi, by moje zapędy ostudzić. Za to z wielką przyjemnością czytałam o pełnych przygód poszukiwaniach przodków Małgorzaty Nowaczyk, tych po mieczu i kądzieli. Z pięknej historii prababki Heleny, która okazała się być prababką Konstancją, wyłania się dramat kobiety, która wolała wyprzeć się swego pochodzenia i zmienić nazwisko, niż żyć z piętnem nieślubnego dziecka.
Takie fragmenty książki porywają - razem z autorką cofamy się w czasie, śledząc w odwrotnym porządku śmierci i narodziny, i próbujemy sobie wyobrazić prawdziwych ludzi za suchymi wpisami w księgach parafialnych i spisach ludności. Pozostałe części, niestety, nadają się tylko dla tych, którzy złapią bakcyla genealogicznych poszukiwań - jest tam za dużo porad ściśle praktycznych. Zresztą czy mogę pisać "niestety"? Przecież ta książka powstała z myślą właśnie o takich pasjonatach. A to, że ktoś zupełnie genealogią niezainteresowany odnajdzie w niej coś dla siebie, to po prostu jej dodatkowa zaleta.
Małgorzata Nowaczyk, "Poszukiwanie przodków, genealogia dla każdego", PIW, Warszawa
Źródło: wyborcza.pl
|